DSC00618

El jardín

a mi madre

En los días en los que soy una niña todavía, la vida es un cisne nadando entre los juncos; es tu mano apretando la mía, fuerte, en un sendero de pinos altos y negros. Ahora he crecido. No soy bella, madre, es cierto. Mi voz no sirve para cantar, tampoco.

Pero yo espero, mamusia*, espero aunque no hayan vuelto. Tú dijiste que todos los pericos que huyeron de mis jaulas volverían a visitarme, a contarme como es amarrarse, en listones verdes, a las nubes. Yo sigo mirando las palmeras vacías esperando su regreso. Es la misma casa, la misma caja de arena, los mismos gusanos venenosos; pero las palmeras, mecidas por el frío, aguardan vacías.

¿Cuánto tiempo, madre? ¿Diez, quince, veinte años? No sé…No importa realmente. El tiempo no transcurre en la memoria. Por eso, sentada en la misma piedra, busco la rosa en tu mano, con su cofre de sonrisas.

– – – – – – –

*Mamusia: en algunas lenguas eslavas diminutivo cariñoso de madre.

——————————

Ogrod

Dla mojej mamy

W czasach kiedy jestem jeszcze dzieckiem, zycie jest jak labedz  plywajacy pomiedzy trzcinami; twoja dlon zaciska moja, mocno, pomiedzy szlakiem wysokich i czarnych sosen. Teraz wydoroslalam. Nie jestem piekna, mamo, to prawda. Moj glos tez nie nadaje sie do spiewu.

Ale ja czekam , mamus, czekam choc one nie wrocily. Ty mi powiedzialas ze  wszystkie papuzki ktore uciekly z moich klatek ktoregos dnia powroca ,by mnie odwiedzic, by powiedziec jak to jest zawiazac sie w zielonych lisciach pomiedzy chmurami.  Nadal patrze na puste palmy oczekujac swego powrotu. Jest ten sam dom, ta sama skrzynka z piaskiem, te same trujace robaki; pomimo to palmy, kolyszace sie z zimna , czekaj puste.

¿ Ile czasu, mamo? ¿ Dziesiec, pietnascie, dwadziescia lat? Nie wiem…nie jest to wazne. Czas nie mija w naszej pamieci. Dlatego, siedzac na tym samym kamieniu, szukam rozy w twojej dloni, z kofrem usmiechow.

Advertisements